Żurek upomina Tuska. "Poszedł o dwa kroki za daleko"
Sejm wybrał w miniony piątek Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Berek do niedawna pełnił funkcję ministra ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. Kandydaturę Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego zgłosili posłowie Koalicji Obywatelskiej.
Maciej Berek z rządu na sędziego Trybunału Konstytucyjnego
W głosowaniu w Sejmie nad wyborem nowego sędziego Trybunału Konstytucyjnego wzięło udział 437 posłów. Większość bezwzględna wynosiła 219. Za kandydaturą Macieja Berka zagłosowało 226 posłów, a za kandydaturą zgłoszonego przez PiS Artura Kotowskiego – 184.
Tusk o Berku: Był moją prawą ręką
Maciej Berek pełnił funkcję ministra-członka Rady Ministrów i szefa Komitetu Stałego Rady Ministrów od powołania obecnego gabinetu Donalda Tuska w grudniu 2023 roku. W marcu 2025 roku stanął zaś na czele powołanego w kancelarii premiera rządowego zespołu ds. deregulacji. W lipcu 2025 roku, przy okazji rekonstrukcji rządu, został ministrem ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu.
– Był moją prawą ręką jeżeli chodzi o egzekwowanie naszych planów, priorytetów – mówił premier Donald Tusk, ogłaszając, że Maciej Berek odchodzi z rządu.
Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości i prokurator generalny, był pytany w Radiowej Trójce we wtorek, czy Maciej Berek jest politykiem.
– Pytanie czy każdego ministra można nazwać politykiem. Nie wiem, szef RCL nazywany także ministrem tytułowany, nie będący członkiem partii, czy to jest polityk? Dla mnie definicja polityka jest jednak trochę inna. Polityk to człowiek, który należy do określonej partii politycznej. Polityk – partia polityczna, który jest działaczem partyjnym i aktywnie bierze udział w życiu nie tylko rządu, ale partyjnym. Maciej Berek akurat nie spełnia moim zdaniem tej definicji polityka – stwierdził.
Żurek: Tusk poszedł o dwa kroki za daleko
Waldemar Żurek ocenił, że Maciej Berek "rzeczywiście był takim parasolem prawnym, parasolem ochronnym dla rządu, widziałem świetnego prawnika".
– Wydaje mi się, że zrobiono mu krzywdę, tak go reklamując i premier mówiąc o tej "prawej ręce", poszedł o dwa kroki za daleko. Mogę to powiedzieć, bo widziałem pracę ministra Berka. On ma charakter bardzo silny, to znaczy jest w stanie powiedzieć każdemu: tworzysz zły projekt, on jest sprzeczny z Konstytucją albo może być sprzeczny z Konstytucją. Tak [premierowi też], on się nie ogląda na to, kto jest z jakiej partii i jaką ważną funkcję piastuje w rządzie – podkreślił.